ojej! Mam już całe 100 wejść! :) Dziękuję wam wszystkim za to że jesteście, czytacie i doceniacie. O lepszych czytelnikach nawet nie marzyłam. Z tej okazji...miniaturka! Postanowiłam spróbować tradycyjnego schematu z zakładem. Zobaczymy jak wyjdzie ;) Bardzo proszę o komentarze z waszym zdaniem o miniaturkach! To od was będzie zależało czy miniaturek będzie więcej :3 nie zanudzam więcej: zapraszam do czytania!
~
-Każda dziewczyna na mnie leci, diable! Każda!
-Jaaasne. Już ci wierzę...
-No to zobaczymy! Podaj chociaż jeden przykład dziewczyny której się nie podobam!
Pomieszczenie rozświetlało nikłe, zielonkawe światło. Kominek stał zgaszony a na fotelu siedział przystojny brunet i patrzył się na swojego przyjaciela z rozbawieniem. Ten z kolei chodził w kółko po całym pomieszczeniu wrzeszcząc na całe gardło.
-No, no! Smoku! Tylko spokojnie!- Blaise Zabini który siedział na przed kominkiem zrobił przerażoną minę, ale po chwili wybuchnął śmiechem-kto by pomyślał że to cię tak wkurzy!
-Żadna dziewczyna, ŻADNA jeszcze nie oparła się mi!
-Ktoś tu kłamie!- zanucił cicho Zabini.
-PRZYKŁAD!
Blaise uśmiechnął się złośliwie - Taka na przykład Mionka...
Malfoy stanął jak wryty. Faktycznie. O niej nie pomyślał.
-To tylko kwestia czasu- Warknął.
-Zakład? - Diabeł szybko wystawił rękę do przodu.
-Zakład - Blondyn uścisnął ją.
Brunet uśmiechnął się chytrze i ruszył w stronę drzwi, ale tuż przed nimi odwrócił się i krzyknął
-Masz czas do Bożego Narodzenia!
Draco przewrócił oczami i wszedł do swojego prywatnego dormitorium które przysługiwało mu jako prefektowi. Zamknął drzwi i położył się na łóżku. Leżał tak przez chwilę i nagle poderwał się do góry. Co on zrobił?! Ma poderwać Hermionę Granger w dwa tygodnie?! Przecież to jego wróg numer #2 (pierwszy jest Potter)! Ale po chwili gdy już trochę ochłonął stanął i zaczął się zastanawiać. Dlaczego jej nienawidzi? Bo to przyjaciółka Pottera i jest Gryfonką i szlamą i...i to było wszystko. Była piękna. To fakt. Jej charakter urzekł go kiedy ją poznał, a głupia na pewno nie była. Podsumowując: Nie miała żadnych wad przeszkadzających w normalnym funkcjonowaniu...Potrząsnął głową. O czym on myśli! Czy właśnie rozważał zostanie chłopakiem Granger?! To się nigdy nie stanie! Musi tylko wygrać zakład. A później wynosi się z tego miejsca. Na zawsze.
~
W pokoju wspólnym Gryffindoru promienie słońca tańczyły po dywanie. W kominku delikatnie tlił się ogień, a na szkarłatnych fotelach siedziały Dwie dziewczyny śmiejąc się do rozpuku płuc.
-Naprawdę? Seamus? Nie wieżę!- Wydusiła siedząca po prawej Hermiona.
-Ale to same fakty! Kiedy w końcu udało mu się wyjąć tą żabę, Neville nie chciał jej wziąć! Musiał ją najpierw umyć chyba ze sto razy żeby zgodził się jej chociaż dotknąć!- Ginny przybrała bardzo poważną minę i starała się zdusić śmiech.
-Biedny Neville- Zachichotała Herm.
-No dobra, u mnie to tyle. A ty?
-Na mnie nikt nie leci - mruknęła
-Niemożliwe! Ron gada o tobie cały czas! A na pewno jest ktoś jeszcze!
-Może Ron o mnie gada, ale mnie on nie interesuje. A jeśli chodzi o innych to...- Nagle brązowooka zawahała się.
-A jednak! - krzyknęła triumfalnie ruda - No mów, który ci się podoba?
-Uchm...no więc...- Prefekt naczelna zarumieniła się - Ginny, przysięgasz że nikomu nie powiesz?
-Oczywiście!- Weasley'ówna ach pisnęła z podniecenia.
-Malfoy - Szepnęła Hermiona
-Że CO?!
-Ciii! Bo cały zamek się zleci - Granger wściekle zarumieniona rozglądała się na boki.
-Ojej! Miona! To cudownie!
-Naprawdę tak myślisz?
-Oczywiście! Może kiedy zaczniesz z nim chodzić wreszcie zniknie ten mur pomiędzy naszymi domami...
-Mam cię! Tobie też podoba się ktoś stamtąd!
-Zabini - Pisnęła Ginny
-Wiedziałam! Idealnie do siebie pasujecie!
-Tak myślisz?
-Oczywiście!
-Myślisz że kiedyś...?
-Ponoć cuda się zdarzają - Miona uśmiechnęła się - Muszę iść. Patrol.
-Powodzenia z Dracusiem - Wiewióra mrugnąła do niej.
No tak. Patrol miała z Malfoyem. Pobiegła szybko na drugie piętro i omal nie upadła z wrażenia. On tam był. Uśmiechał się do niej.
~
-Echmmm...cześć? - Szatynka mruknęła patrząc się w ziemię
Dracon uśmiechnął się po Ślizgońsku i mruknął - Cześć skarbie
~
Na dzisiaj tyle ;) I jak? Może być?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz